W oczekiwaniu na sopocką wyspę
Koncepcja wybudowania przystani jachtowej na sztucznie w tym celu usypanej wyspie powstała już w 1998 roku. Jak na razie inwestycja nadal pozostaje w sferze planów. Gdyby udało się ją zrealizować, byłby to jeden z najbardziej innowacyjnych projektów w Polsce.
Autorem projektu nowej mariny jest Tomasz Bosiacki. Jeszcze jako student Politechniki Gdańskiej wziął udział w konkursie na projekt sopockiej przystani jachtowej. Jego koncepcja, która została uznana za najlepszą, przewidywała wybudowanie sztucznej wyspy oddalonej 500 metrów od brzegu. Na początku plan zakładał utworzenie jedynie mariny, jednak wtedy cała inwestycja musiałaby być finansowana ze środków miejskich. Dlatego też w 2006 roku do projektu wprowadzono poprawki. Nowy plan zakłada utworzenie na wyspie restauracji, hoteli, ośrodków rekreacji. Dzięki tej zmianie całość kosztów pokryją prywatni inwestorzy. Inwestycja ma kosztować ok. 900 mln zł a jest to jedynie koszt szacunkowy, ponieważ, jak na razie, nie ma żadnego projektu wykonawczego.
Koncept zakłada wybudowanie wyspy w kształcie elipsy. Ma ona zajmować około 20 hektarów powierzchni, z czego jedną połowę stanowiłby ląd, natomiast drugą akwen portowy przeznaczony dla 320 jachtów oraz kilku jednostek białej floty. Z lądem łączyłoby ją dwukondygnacyjne molo. Jedno na wysokości 3,5 metra nad poziomem morza, przeznaczone dla samochodów i drugie, 5 metrów wyżej, dla pieszych. Trzecia, węższa kondygnacja to kolejka poprowadzona na poduszce pneumatycznej, dowożąca turystów z lądu. Na wyspie, oprócz portu jachtowego, ma powstać dworzec kolejki i żeglugi, wieża nawigacyjno-widokowa oraz dwupiętrowa restauracja wraz z dyskoteką. Inne planowane usługi to, m.in. poczta, bank, sklepy spożywcze, biura podróży, wypożyczalnia rowerów i samochodów, centrum fitness, kino i galeria sztuki. Architektura wyspy jest jednolita. Podstawowym materiałem jest szkło. Transparentny wygląd nadaje budowli lekkości.
Planowana przystań wraz z nową halą widowiskowo-sportową przyczyniłaby się do rozwoju usług i rekreacji w południowej części miasta. Byłaby jednocześnie atrakcją turystyczną i stworzyła kilkadziesiąt nowych miejsc pracy. Jednak, mimo tych zalet, część mieszkańców jest do inwestycji nastawionych sceptycznie. Kontrowersje budzi fakt, iż budowla mogłaby zasłonić widok na gdański port oraz Westerplatte. Inni uważają, że plany te są na tyle nierealne, że marina i tak nie powstanie, a przynajmniej nie w takiej postaci.
W związku z tą oraz innymi planowanymi przez miasto inwestycjami, w Sopocie odbyły się spotkania dotyczące nowego studium zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Na specjalnie przygotowanych ankietach umieszczono 11 planowanych budowli. Do 21 marca mieszkańcy mogli wyrazić swoją opinię na temat każdej z nich.
- Jeśli chodzi o budowę wyspy, 80 procent ankietowanych wypowiedziało się pozytywnie na temat tej inwestycji - informuje rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta, Magdalena Jachim.
Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, do projektu podchodzi bardzo poważnie. Świadczą o tym zlecone przez miasto modelowe badania morza, analizy środowiska oraz studia wykonalności przedsięwzięcia. Potwierdziły one trafność zaprojektowanych rozwiązań konstrukcyjnych w odniesieniu do wiatrów, falowania oraz zachowań plaż i dna. Jednak sam prezydent przyznaje, że koncepcja weszłaby w fazę realizacji najwcześniej za kilka lat. Projekt mariny-wyspy był prezentowany, m.in. na targach inwestycyjnych MIPIM w Cannes. Jak mówi Magdalena Jachim, były prowadzone wstępne rozmowy z potencjalnie zainteresowanymi inwestorami, ale obecnie nie ma konkretnych decyzji dotyczących realizacji tej inwestycji. Miasto buduje teraz przystań jachtową przy sopockim molo.
(NF)
Nie bądź anonimowy. Zaloguj się.
Dzięki temu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.
Jeśli nie masz konta zarejestruj się.




Komentarze
Ja
22.04.2010
Archion
26.04.2010